Untitled Document

Recenzje filmowe

W 1920 roku Słonimski jeden z pierwszych w Polsce 132 podjął pisanie recenzji filmowych, ogłaszał je w dzienniku "Kurier Polski", w którym prowadził też dział "Sztuka". Tego samego roku napisał wspólnie z Tuwimem parodystyczny kalendarz dla rolników Pracowita pszczólka> zawierający treści niezwykłe, skrzący się dowcipami opartymi na czystym nonsensie. "Mogę sobie powiedzieć - wyznał poeta - że jedyni w Polsce uprawialiśmy wspólnie z Tuwimem gatunek literacki pure-nonsensu. Wielu pisało utwory satyryczne, ale nonsensem czystym nikt się nie zajmował". Do młodzieńczej twórczości Słonimskiego należy też wydany wspólnie z Janem Lechoniem w 1919 roku tom wierszy pt. Facecjc republikańskie, w którym zamieścił poeta m. in. skonfiskowaną Carmagnolę.


W tym okresie podjął Słonimski także próby prozatorskie i w 1922 roku wydał powieść Teatr w więzieniu, w której dopatrzyć się można wątków autobiograficznych. Ukazuje ona bowiem dzieje artysty, malarza i poety, oraz jego niepokoje twórcze. W rok później ogłosił czwarty z kolei tom wierszy pt. Godzina poezji, bardzo przychylnie przyjęty przez krytykę literacką. "Ogromna rola Godziny poezji w rozwoju twórczości Słonimskiego polega .- stwierdza Alina Kowalczykowa - ...na artystycznym przemyśleniu tej problematyki, która jest dla całości jego poetyki decydująca: stosunku do tradycji literackich, racjonalizmu, ustalenia własnych kanonów wersyfikacyjnych, wytyczenia koncepcji roli sztuki w świecie'. W Godzinie poezji określił poeta swój stosunek do aktualnych problemów światopoglądowych i społecznych. Po latach w jego programie humanistyczno-pacyfistycznyni dopatrzono się wystąpień przeciwko ustrojowi. Prasa oenerowska w 1939 roku rozpętała ostrą kampanię skierowaną przeciwko Słonimskiemu, zarzucając mu propagowanie rewolucyjnych poglądów, a minister spraw wojskowych domagał się osadzenia poety w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej, o ile będzie kontynuował działalność wywrotową.
Wkrótce po ukazaniu się Godziny poezji wydał Słonimski poemat pt. Dialog o miłości ojczyzny między Josephem a Stefanem, który potwierdza wpływ Conrada i Żeromskiego na kształtowanie się jego postawy filozoficznej, postawy humanisty i patrioty wierzącego w ideę braterstwa ludzi.


W kwietniu i maju 1923 roku płynąc statkiem przez Morze Śródziemne zwiedził poeta Egipt i Palestynę. Reminiscencje z tej podróży zawarł w wydanym rok później tomie poezji pt. Droga na Wschód. Mimo urzeczenia egzotyką krain Wschodu, dominuje w zbiorze głębokie przywiązanie do ziemi ojczystej, miłość kraju nadwiślańskiego. Na przełomie lat 1924-1925 przebywał poeta w Brazylii. Doznane przeżycia artystyczne przekazał w wierszach objętych tomem Z dalekiej podróży, ogłoszonym w 1926 roku, oraz w rok wcześniej opublikowanym "Dzienniku okrętowym" pt. Pod zwrotnikami. Refleksje z doświadczeń odebranych podczas podróży za ocean znaleźć można również w wydanym w 1928 roku jego poemacie Oko w oko. Dale-134 kie podróże, którym Słonimski poświęcił aż trzy tomiki poetyckie, "nie spowodowały jednak zasadniczych przesunięć w zainteresowaniach twórczych ich autora - pisze Kowalczykowa. - Realizacja tych marzeń nie wywołała wielkiej fascynacji nowo odkrywanymi przez poetę krajami czy kulturami, lecz spowodowała wzbogacenie interesującej go tematyki humanitaryzmu, liberalizmu czy patriotyzmu przez ukazanie jej na płaszczyźnie kontrastu cywilizacji europejskiej i doświadczeń kulturowych innych narodów".


Reportaże z podróży zamieszczał poeta w prasie, a od 1924 roku datuje się jego stała współpraca z redakcją tygodnika "Wiadomości Literackie", w którym do 1939 roku prowadził dział recenzji teatralnych, a od 1927 aż do wojny również stały felieton Kronika tygodniowa. Były to dwie trybuny, z których wypowiadał się co tydzień. "Cechą mego charakteru - zwierzył się Słonimski - była zawsze pasja zwalczania, demaskowania wszystkiego, co wydawało mi się złem, i propagowania idei, w które wierzyłem z całą żarliwością. Namiętnie propagowany pacyfizm i nienawiść do wojny nudziły chwilami najwierniejszych czytelników dość popularnych w Polsce moich Kronik tygodniowych". Należał do poetów, którzy stanęli we froncie antyfaszystowskim. "Opinia postępowa (myślę o komunistycznej i rewolucyjnej prasie) - pisze poeta - miała wtedy zamknięte usta i tylko pośrednio mogła wpływać na kształtowanie się kultury narodowej. Otóż jej rolę przejęła w znacznej części działalność tzw. inteligencji... Właśnie w walce z zacofaniem, zaściankowością, klerykalizmem i antysemityzmem owa inteligencja odegrała dużą rolę. Myślę, 2e rolę postępową i ważną, mimo wszelkich pomyłek".
Ostatni swój tom międzywojenny pt. Okno bez krat wydał poeta w 1935 roku, a więc w okresie panoszącego się w Europie faszyzmu. Stąd brzmi w zbiorze głównie nuta pesymizmu, dominuje uczucie goryczy i bezsilności, zagubienia i utraty wiary w nieograniczoną siłę słowa, troska o przyszłość narodu w obliczu zagrożenia przez hitleryzm. "Załamanie racjonalizmu, załamanie wiary w logiczny ciąg rozwoju historii, załamanie spokojnego optymizmu, związanego z rozwojem nauki - stwierdza Kowalczykowa - to znamiona narastania swoistej formy katastrofizmu w światopoglądzie Słonimskiego". Na plan pierwszy zarówno w jego liryce osobistej, jak i deklaratywnej, można powiedzieć - politycznej wysunęły się problemy rzeczywistości współczesnej.

 


Bogaty i wielostronny jest dorobek twórczy Słonimskiego z lat międzywojennych. Poza poezją uprawiał twórczość prozatorską, felietonową i komediopisarstwo. Z okresu tego pochodzą jeszcze jego dwie powieści fantastyczne: Torpeda czasu, 1924 i Dwa końce świata, 1937; ponadto dwa tomy felietonów: O dzieciach, wariatach i grafomanach, 1927, i Mętne łby, 1929; wreszcie trzy zbiory Kronik tygodniowych z lat 1927-1935: Moje walki nad Bzdurą, Heretyk na ambonie i W becz-136 ce przez Niagarę.

stoliki : kotły parowe : pompa cieplna : biżuteria : plandeki : biuro tłumaczeń : ogrody : hotele Mazury : spa Mazury