Untitled Document

Lata wojny


Lata wojny spędziłem w Anglii. Tam wyszedł tom wierszy Alarm, który w ciągu dwóch lat roz-szedł się w sześciu wydaniach. W czasie pobytu w Anglii redagowałem miesięcznik "Nowa Polska", w którym udział brali czołowi pisarze, przebywający wówczas na emigracji. Po zakończeniu wojny wróciłem do Polski.


Całkowitą moją osobowość zostawiłem w kraju, a ściślej mówiąc w Warszawie. Tam został mój dorobek pisarski, tam został mój czytelnik. Pozostawiłem tam przywiązanie i pamięć, tęsknotę do przyjaciół, poczucie solidarności z tymi, co w kraju pozostali. Dlatego mimo poważnych oporów i niebłahych obaw zdecydowałem się na powrót.


Po paroletniej pracy w UNESCO zrezygnowałem ze stanowiska kierownika sekcji literatury i z ulgą wróciłem do pisarstwa i do kraju. Mój były szef sir Julian Huxley dość żartobliwie później oceniał moją karierę urzędniczą. Twierdził, że zażądałem trzystu tysięcy na pierwszy budżet roczny mojej sekcji, a gdy mnie spytano, czy idzie mi o trzysta tysięcy franków, dolarów, czy funtów - odpowiedziałem, że nie robi mi to żadnej różnicy. Tak - dodawał Hux-ley - wygląda, gdy poeci zajmują odpowiedzialne stanowiska.


Pracując w UNESCO parokrotnie odwiedzałem Polskę, a w 1951 roku powróciłem na stałe do kraju. Pytano mnie się wtedy: - Czy to prawda, że pan wrócił na dobre? - dlaczego zaraz na dobre? Powiedzmy na średnie. A raczej na dobre i na złe - odpowiedziałem. Nie wiem, co jeszcze zdarzyć się może, co nam los przyniesie, ale dziś wiem, że decyzja powrotu do kraju była słuszna.
Mimo wielu kontrowersji, zawodów i trudnych okresów nie żałowałem nigdy tej decyzji.

stoliki : kotły parowe : pompa cieplna : biżuteria : plandeki : biuro tłumaczeń : ogrody : hotele Mazury : spa Mazury